Odpowiedź na pytanie, ile kosztuje Maserati, zaczyna się od jednego rozróżnienia: nowy egzemplarz z salonu, auto z zapasu czy samochód z rynku wtórnego to trzy zupełnie różne historie cenowe. W 2026 roku rozpiętość jest duża, ale da się ją sensownie uporządkować, jeśli spojrzeć osobno na modele, konfiguracje i koszty po zakupie. Poniżej rozkładam temat na konkretne kwoty, realne widełki i praktyczne pułapki, które najczęściej zaskakują kupujących.
Najważniejsze liczby, które warto znać przed rozmową z salonem
- Nowe Maserati w Polsce kosztuje dziś mniej więcej od 324 000 zł do około 1 093 100 zł brutto.
- Najtańszym wejściem do marki jest dziś Grecale, a najdroższą pozycją w aktualnej ofercie jest MCPURA.
- GranTurismo Modena to okolice 962 000 zł brutto, a GranCabrio Folgore około 1 008 000 zł brutto.
- Na rynku wtórnym starsze Quattroporte można znaleźć już za około 56 000-95 000 zł, ale stan techniczny ma tu ogromne znaczenie.
- W przypadku Maserati cena katalogowa to dopiero początek. Wyposażenie, rabat, napęd i późniejsze utrzymanie potrafią zmienić finalny rachunek bardzo mocno.
Co najbardziej podnosi cenę Maserati
W praktyce nie płaci się tylko za znaczek z trójzębem. Na końcową cenę wpływają przede wszystkim: model, wersja silnikowa, poziom wyposażenia, dostępność auta w stocku oraz to, czy mówimy o egzemplarzu zamawianym pod siebie, czy o samochodzie już stojącym u dealera. W Maserati różnica między wersją „bazową” a mocniejszą bywa większa niż w wielu markach premium, więc dwa auta z tej samej rodziny potrafią dzielić dziesiątki, a czasem setki tysięcy złotych.
Do tego dochodzą opcje. Personalizacja wnętrza, lakier, felgi, hamulce, pakiety stylistyczne czy elementy z programu Fuoriserie szybko podbijają kwotę końcową. Z perspektywy kupującego najważniejsze jest to, że cena reklamowana jako startowa bywa tylko punktem odniesienia, a nie kwotą, którą finalnie widzisz na umowie. Na tę samą sumę składają się też VAT, ewentualne promocje i warunki finansowania.
Na koniec dochodzi jeszcze charakter samego auta. Maserati to nie jest zakup „na chłodno”, tylko decyzja emocjonalna, ale właśnie dlatego łatwo przepłacić za konfigurację, która wygląda dobrze w cenniku, a w codziennym użyciu niczego nie wnosi. To ważne, bo od tego zależy, czy kupujesz auto naprawdę dopasowane do siebie, czy tylko droższy zestaw opcji. Teraz przechodzę do konkretnych modeli, bo tam różnice widać najczyściej.

Jak wyglądają ceny nowych modeli w Polsce
W aktualnej polskiej ofercie najłatwiej poruszać się po czterech rodzinach modeli: Grecale, GranTurismo, GranCabrio i MCPURA. To właśnie one pokazują najlepiej, jak szeroki jest dziś rozstrzał cenowy marki. Poniżej zestawiam najbardziej użyteczne widełki, patrząc na realne oferty i kwoty startowe spotykane na polskim rynku.
| Model | Aktualna cena brutto | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Grecale 300 HP | od ok. 324 000 zł do 343 000 zł | najbardziej przystępne wejście do marki, sensowne jako codzienny SUV premium |
| Grecale Modena | ok. 408 000-461 000 zł | najczęściej najlepszy kompromis między ceną, osiągami i wyposażeniem |
| Grecale Trofeo | ok. 580 000-681 000 zł | mocna wersja dla osób, które chcą wyraźnie sportowego charakteru |
| Grecale Folgore | ok. 499 000-576 000 zł | elektryczna alternatywa z wysoką ceną wejścia, ale innym kosztem eksploatacji |
| GranTurismo Modena | ok. 850 000-962 000 zł | klasyczne grand tourer dla osób, które kupują styl, komfort i osiągi w jednym |
| GranCabrio Folgore | ok. 899 000-1 008 000 zł | najdroższa otwarta interpretacja luksusu w aktualnej ofercie |
| MCPURA | ok. 1 093 100 zł | najbardziej bezpośredni krok w stronę pełnoprawnego supersamochodu |
Najważniejszy wniosek jest prosty: nowe Maserati w Polsce zaczyna się dziś poniżej 350 tys. zł, ale na szczycie skali spokojnie przekracza milion złotych. To już nie jest jedna marka z jedną półką cenową, tylko kilka bardzo różnych propozycji pod jednym emblematem. Warto też zauważyć, że różnica między ceną promocyjną a regularną bywa naprawdę odczuwalna, więc przy takim zakupie zawsze warto pytać nie tylko o listę opcji, ale też o konkretny egzemplarz dostępny od ręki. Sama cena katalogowa nie daje jeszcze pełnego obrazu, dlatego kolejny krok to rynek wtórny.
Używane Maserati potrafi być kusząco tańsze, ale nie zawsze rozsądniejsze
Na rynku wtórnym rozpiętość jest jeszcze większa niż w salonie. W ogłoszeniach widzę dziś starsze Quattroporte już w okolicach 55 900-94 999 zł, a używane GranTurismo z wcześniejszych lat potrafi kosztować około 174 900 zł. Z drugiej strony młodsze Grecale z roczników 2023-2025 może kosztować od mniej więcej 189 000 zł do nawet 589 000 zł, czyli w praktyce bardzo blisko nowych egzemplarzy.
| Model z rynku wtórnego | Przykładowa cena | Co z tego wynika |
|---|---|---|
| Quattroporte 2009-2015 | ok. 55 900-94 999 zł | najtańsza droga do marki, ale też największe ryzyko kosztownych napraw |
| GranTurismo 2014 | ok. 174 900 zł | atrakcyjna cena jak na klasyczne GT, choć utrzymanie nadal zostaje premium |
| Grecale 2023-2025 | ok. 189 000-589 000 zł | młode auto może być już blisko ceny salonowej, zwłaszcza w bogatej konfiguracji |
Tu właśnie widać, dlaczego samo „tanie Maserati” bywa złudzeniem. Starsze egzemplarze przyciągają ceną wejścia, ale jeśli historia serwisowa jest niepełna, a auto było oszczędzane na częściach eksploatacyjnych, oszczędność znika bardzo szybko. Z kolei młody samochód z rynku wtórnego może być rozsądny, jeśli ma udokumentowany przebieg, sensowną specyfikację i nie nosi śladów szybkich oszczędności. Innymi słowy: na rynku używanym nie kupuje się tylko marki, ale przede wszystkim stanu auta. A to prowadzi już prosto do kosztów, które pojawiają się po zakupie.
Co naprawdę kosztuje po zakupie
Przy Maserati cena zakupu to dopiero pierwszy rachunek. Później zaczynają się wydatki, które w segmencie luksusowo-sportowym są po prostu wyższe niż w zwykłym SUV-ie czy sedanie. Najmocniej budżet obciążają zwykle opony, hamulce, ubezpieczenie i serwis w autoryzowanej sieci.
- Opony - duże felgi i niskoprofilowe ogumienie oznaczają wyższy koszt kompletu i szybsze zużycie, zwłaszcza w mocniejszych wersjach.
- Hamulce - tarcze i klocki w samochodzie o sportowym charakterze rzadko są tanie, a przy ostrzejszej jeździe zużywają się szybciej.
- Ubezpieczenie - AC i OC w tej klasie zależą mocno od wieku kierowcy, miejsca zamieszkania i wartości auta, ale nie są to składki typowe dla zwykłej marki masowej.
- Serwis - przy nowych autach można korzystać z programów obsługowych i gwarancyjnych, które porządkują wydatki, ale nie sprawiają, że eksploatacja robi się tania.
- Paliwo lub energia - w mocnym V6 albo w wersji elektrycznej rachunek wygląda inaczej, lecz w obu przypadkach nie jest to budżet jak przy kompaktowym aucie miejskim.
Warto też pamiętać o rozwiązaniach producenta, które częściowo pomagają kontrolować koszty. W autoryzowanej sieci Maserati funkcjonuje program Maintenance 10, czyli pakiet planowych obsług serwisowych w uporządkowanej formule, a dla nowszych aut dostępna bywa też rozszerzona ochrona napędu. To nie obniża ceny zakupu, ale daje lepszą przewidywalność wydatków. Jeśli patrzysz na zakup długoterminowo, taka przewidywalność ma większą wartość, niż wielu kupujących zakłada na początku. A skoro już wiemy, ile kosztuje samo auto i ile kosztuje jego utrzymanie, można przejść do pytania najpraktyczniejszego: który model ma dziś najwięcej sensu za daną kwotę.
Które Maserati ma dziś najlepszy sens zakupowy
Gdybym miał doradzić zakup bez uciekania w emocjonalne slogany, patrzyłbym przede wszystkim na budżet i sposób używania auta. W Maserati bardzo łatwo zachwycić się mocą, a dużo trudniej policzyć, czy później ten wybór nadal będzie wygodny. Dlatego zestawiam to tak, jak zrobiłbym to przy realnej rozmowie z kupującym.
| Budżet | Najrozsądniejszy kierunek | Dlaczego |
|---|---|---|
| Do 400 000 zł | Grecale 300 HP albo młodszy używany Grecale | to najbezpieczniejsze wejście do marki bez wchodzenia od razu w najwyższe koszty |
| 400 000-600 000 zł | Grecale Modena lub Grecale Folgore | dobry balans między osiągami, codziennym użyciem i wciąż jeszcze względnie racjonalną ceną |
| 600 000-900 000 zł | Grecale Trofeo albo używane GranTurismo | tu zaczyna się już mocny charakter i wyraźnie bardziej emocjonalny zakup |
| Powyżej 900 000 zł | GranTurismo, GranCabrio lub MCPURA | to wybór dla osób, które kupują bez kompromisów i akceptują wysoki koszt wejścia |
Jak nie przepłacić za trójząb
Najwięcej pieniędzy oszczędza się nie przy samym wyborze modelu, tylko przy sposobie zakupu. Z mojego punktu widzenia są cztery rzeczy, które trzeba sprawdzić zanim padnie ostateczne „biorę”.
- Porównaj cenę katalogową z ceną konkretnego egzemplarza - w Maserati różnice między stockiem, promocją i zamówieniem potrafią być naprawdę duże.
- Sprawdź pełną konfigurację - w tej klasie kilka pakietów i kilka dodatków może zmienić finalną kwotę o dziesiątki tysięcy złotych.
- Przy używanym egzemplarzu wymagaj historii serwisowej - bez niej kupujesz nie auto, tylko ryzyko.
- Policz koszty na dwa lata do przodu - opony, ubezpieczenie, przeglądy i ewentualne naprawy łatwo zmieniają atrakcyjny zakup w drogi projekt.
Jeżeli ktoś pyta mnie, czy da się kupić Maserati rozsądnie, odpowiadam krótko: tak, ale tylko wtedy, gdy cena zakupu nie przesłania późniejszych kosztów. Najlepszy zakup to nie najtańszy egzemplarz, tylko taki, którego realnie chcesz i możesz utrzymać. Jeśli spojrzysz na markę w ten sposób, łatwiej wybierzesz model, który będzie cieszył, a nie zaskakiwał rachunkami. W przypadku Maserati to właśnie ta różnica decyduje, czy zakup zostaje marzeniem, czy staje się rozsądną decyzją.
